Tagi

, , ,

Bywają rozstania łagodne, prawie niezauważalne. Po prostu z kimś się nie kontaktujesz, tłumacząc sobie, że nie masz czasu, że jutro, że za tydzień… I tak mijają dni i tygodnie i miesiące i nagle zdajesz sobie sprawę, że tej osoby już nie ma w twoim życiu. Czasami podejmujesz próbę powrotu. Jakieś spotkanie w kawiarni i już wiesz, że niektóre rozstania są bezpowrotne.

Bywają także rozstania dramatyczne, zakończone awanturą, łzami, złością. Te zwykle również są bezpowrotne, bo na ogół ciężko zapomnieć złe słowa, atmosferę napięcia i niechęci.

Ale bywają także rozstania dziwne. Nagłe i niewytłumaczone nie pozwalają na przejście nad nimi do porządku. Zmuszają do myślenia o tej osobie, o wzajemnych relacjach, o słowach, które nie padły. Czy warto wracać? Niektórzy mówią, należy budować mosty. Ale kto powinien zacząć?

Postanowiłam, że będę to ja. Co tam, nie poczuwam się do winy, nie wiem czy mogłam zrobić coś, żeby to rozstanie spowodować, ale będę tą, która zrobi pierwszy krok w kierunku powrotnym. Czy da się powrócić?

Aniołek powrotu

Reklamy