Tagi

, , ,

No to mamy jesień. To co jest za oknem nastraja mnie poetycko. Wielu poetów pisało o jesieni. Taki na przykład Tuwim, któremu „listopadowe wieczory warszawskie wieją wiosną i płyną młodością wiosenne” i który mówił, że „wczesna jesień oto moja pora, siwy ranek kolor mego wzroku, siedzę w miłej kawiarni jak w obłoku i mógłbym tak do wieczora”. No nie, nic z tych rzeczy w moim jesiennie poetyckim nastroju. Z Tuwima to może Piotr Płaksin by się załapał „na stacji Chandra Unyńska, gdzieś w mordobijskim powiecie…” Ale najbardziej przemawia do mnie Gałczyński:

„Tristis est anima mea, usque – ja mówią- ad mortem, Oto się jesień zaczęła i nie ma komu dać w mordę. I nic, już nic nie zachwyca, i nic, już nic nie wystarcza, Idzie przez łan osmętnica, tęsknota gospodarcza”

Miłego dnia wszystkim życzę…

Reklamy