pogoda dla bogaczy

cytat na dzisiaj:

Wiec otrzyj łzy, nie rozpaczaj
Dziś nawet małe dziecko wie
Pogoda jest dla bogaczy
Dla niebogaczy są prognozy złe

z tekstu piosenki „Pocieszanka” Edyty Geppert, autor tekstu; Marek Dagnan

Reklamy

zimowa miłość

Tagi

, , , , ,

„Zimowa miłość”

Niebo dziś nisko

Chodzisz skulony z zimna

Lecz z głową w chmurach

Zachciało mi się wrócić do pisania haiku. Nie mam na razie nic nowego, ale wzorem polskiej telewizji postanowiłam zaprezentować najpierw powtórkę starych „odcinków” zanim przejdę do nowości. Trochę się tych starych nazbierało. Zakładając więc, że będę wrzucać jeden dziennie, mam trochę czasu na napisanie nowych.

Wiem, że wszyscy piszący haiku w innym języku niż japoński, nie zwracają uwagi na zasadę ilości sylab w wierszu 5-7-5, ale dla mnie to dodatkowe wyzwanie i fajna zabawa językowa, więc w większości moich haiku przestrzegam tej zasady (można policzyć). Nie przestrzegam za to innej ścisłej zasady dotyczącej treści. Moje haiku to zwykle jakaś myśl, uczucie, obserwacja, niekoniecznie uchwycenie danej chwili. Uprzedzam więc protesty purystów tej formy. Ja to ja…

Czasem przy haiku będą pojawiać się ilustracje, jak będę miała wenę, żeby jakąś zrobić.

Stres okazjonalny

Tagi

, , , ,

Nienawidzę prasować galowej koszuli mojego męża. Nie dość, że ma cholerne zakładki przy mankietach, to jeszcze ma plisowany przód. I oczywiście ma być tak uprasowana, żeby nie było ani jednej fałdki, a rękawy miały prosty, ostry kant. Brrr. Na szczęście w pełnej gali mąż występuje najwyżej dwa, trzy razy w roku, przez resztę czasu zadowalając się koszulami codziennymi, których prasowanie mnie tak bardzo nie stresuje.

Image

(zdjęcie z internetu)

Refleksja

Tagi

, , , , , ,

Kiedyś byłam bardzo nieszczęśliwa, bo opuścił mnie mężczyzna, którego kochałam. Dzisiaj, z perspektywy czasu myślę, że mógł mi uczynić większą krzywdę. Mógł ze mną zostać.

refleksja

Jestem dziś taki sentymentalny…

Tagi

, , , , ,

Znalazłam dzisiaj na półce stary zeszyt, w którym wiele, wiele lat temu zapisywałam wiersze poetów, których lubiłam. Kogo tam nie było! I Tuwim i Gałczyński i Pawlikowska-Jasnorzewska i Joyce i Urszula Kozioł i Lechoń i nawet Broniewski… Nie da się wszystkich wymienić. Czytałam i przypominały mi się stare czasy, ludzie, sytuacje, dawno wygasłe pasje i uczucia…
Zaczęło się to wszystko od „Przebłysków Genialności” Tuwima : „Nawet kiedy przeskoczysz nie mów hop, zobacz najpierw w co wskoczyłeś„, a skończyło się „Siedmioma szpadami melancholii” Apolinaire’a : „Tych siedem szpad mej melancholii, wbitych w me serce cierpień siedem, gdy chce szaleństwo po niewoli rozsadek wzywać na ma biedę, cóż mi zapomnieć cię pozwoli”
A wszystko co było w środku dałoby się opisać cytatem z Gałczyńskiego „jestem dziś taki sentymentalny, że mógłbym sprzedawać łzy” hmm… Taki wieczór…

zima idzie…

Tagi

, , , , , , , , , ,

ObrazekTo jest post reklamowy – jak ktoś nie chce niech nie czyta 🙂

Zima idzie. Wieczory są długie, ciemne i chłodne, poranki – mroźne. Przydałoby się coś miłego, ciepłego, zabawnego na poprawę humoru. No pewnie, że najlepszy byłby facet, ale nie wszyscy mają takiego o właściwych cechach. Może więc spróbować filcowej biżuteriii? Oto jest!

Zimowa marra zaprasza do obejrzenia zabawnych, zwariowanych pierścionków, przytulnych kolczyków, słodkich zwierzątkowych broszek i kilku innych niesklasyfikowanych wyrobów.

Wszystko to można także kupić – na razie lokalnie w Artique@The Marina w Amble, w północno – wschodniej Anglii. Zapraszam!

 

Pytanie z powtórzenia

Tagi

, , , , , ,

W szkole podstawowej miałam nauczyciela historii, który na każdej (podkreślam: każdej!) lekcji, niezależnie od jej tematu, zadawał nam pytanie z powtórzenia. Pytanie brzmiało cytuję: „Podstaw treść pod datę 11 listopada 1918 rok”. Po pięciu takich lekcjach wszyscy wiedzieliśmy doskonale co na to pytanie odpowiedzieć i odpowiedź na nie zwykle nieco poprawiała nasze stopnie z historii.  Podśmiewaliśmy się trochę z nauczycielskiej naiwności ale teraz myślę, że „w tym szaleństwie była jakaś metoda”, bo po czterdziestu  latach wciąż potrafię „podstawić treść pod datę”. Dziękuję

Obrazek

 

zdjęcie z internetu

Nerwowa praca

Tagi

, , , ,

Wczoraj w telewizji oglądałam program, gdzie pewna aktorka opowiadała o książce, którą napisała. Skarżyła się, że w tym czasie ogromnie schudła, bo to nerwowe zajęcie. Przypomniało mi to zdarzenie z mojej wczesnej młodości, kiedy to rodzice postanowili wyremontować mieszkanie i wynajęli siłę fachową do przełożenia drewnianej podłogi. Siła fachowa w postaci niedużego , chudego faceta siedziała sobie na podłodze, wyciągała jedną klepkę po drugiej, czyściła ją i przyklejała z powrotem. Za oknem świeciło słońce, w tle grało cicho radio, a pan „klepkarz”, nie zaniedbując pracy, przypalał jednego papierosa od drugiego. Wreszcie po kilku godzinach i kilkunastu papierosach moja mama nie wytrzymała i spytała „Dlaczego pan tyle pali, przecież to niezdrowo”. Na co usłyszała: „Eee, pani – jak się ma taką nerwową pracę…”

Wiecznie żywa kobiecość

Mam sąsiadkę. Ma 77 czy 78 lat. Ma niesamowite wyczucie stylu, gust i  nie wiem co jeszcze, co powoduje, że ubiera się fantastycznie i wygląda tak, że wszystkie, nawet dużo młodsze kobiety, nie wykluczając mnie, zazdroszczą jej tego wyglądu. Wczoraj w pubie zapytała mnie : „Jak myślisz, gdybym miała jakieś 40 lat mniej  to mogłabym wybrać sobie mężczyznę jakiego bym chciała?” Nie mam żadnych wątpliwości – odpowiedziałam – każdego, wystarczy, że byś pstryknęła palcami. Uśmiechnęła się jak zadowolony kot. Wiecznie żywa kobiecość.

nie lubię herbaty bez cukru

Tagi

, , , , , , , ,

Dieta, proszę Państwa! Zaczęłam od dzisiaj. Postanowiłam się zważyć i zapisać wynik. Niestety moja waga, którą używałam może jakieś 2 lata temu jest na baterię i ta bateria zdechła. I w dodatku nie można jej kupić w kiosku na rogu. Nie wiem więc ile ważę, ale może to i dobrze, bo jeszcze bym się zniechęciła. Dzień pierwszy diety:

1.śniadanie: herbata bez cukru, 2. drugie śniadanie: plaster pieczonego indyka i napój cytrynowo imbirowy (bardzo dobry, polecam „Revive & Revitalise, Lemon & Ginger” Twinings), oczywiście bez cukru, ale z cukrem byłby obrzydliwy, 3. lunch: dwie kromki pełnoziarnistego chrupkiego pieczywa Ryvita z pastą jajeczno-rybną (z wędzonej makreli), 4.obiad(kolacja): dwa plastry pieczonego indyka

Na razie mnie to bawi. Zobaczymy jak długo wytrzymam. Chciałabym aż do zmieszczenia się w taką jedną piękną sukienkę, którą mój mąż mi kupił 5 lat temu, a którą miałam na sobie tylko raz (bo potem już była za ciasna)

Dla ilustracji uroczy rysunek Sarah Jane Szikora

550935_394663570618033_122290059_n